wtorek, 25 kwietnia 2017

New York New York


Już mogę się Wam pochwalić.

Jestem w Nowym Jorku !!!!!!!

Trzymałam to w tajemnicy do ostatniej chwili, bo strasznie bałam się zapeszyć, że nawet po zakupie biletu coś pójdzie nie tak. 
Zaprosiła mnie do siebie najcudowniejsza  na świecie osoba, znana większości z Was, cudowna, kolorowa i zawsze uśmiechnięta Krynka z krynka.pyn.com
Choć właśnie zaczynam drugi dzień, nadal nie mogę uwierzyć, że na własne oczy zobaczę wszystkie te kultowe miejsca, mega wysokie wieżowce  i mosty.
Jak na razie nie możemy z Krynką się nagadać. Wspólne pasje  spowodowały że nadajemy na tych samych falach i tematy nigdy nam się nie skończą. Zarówno ją jak i jej cudownego męża pokochałam już na lotnisku. Powitali i przyjęli mnie jak siostrę. 
Musze Wam coś napisać. 
Widziałam na własne oczy garderobę Krysi !
Dziewczyny, mnie, blogerce, kiedyś zakupoholiczce, miłośniczce ciuchów, butów i torebek,  szczęka opadła na parkiety. Tego nie da się sfotografować, opisać ani nawet sfilmować. To trzeba zobaczyć. I ja to widziałam. 

Stylizacja

Jeżeli nie wszyscy wiedzą, to spieszę z informacja, że na pokład samolotu mogłam zabrać jedną walizkę  o wadze 23 kg ( łącznie z sama walizką ). Tylko blogerki zrozumieją , jak trudno było mi zapakować się na kilka tygodni. 
Na pierwsza sesję wybrałam lekką, transparentną, plisowaną, tiulową spódnicę. Daje ona sporo możliwości noszenia. Tutaj jako spódnica założona na leginsy. Góra to cięższa, gruba, dresowa bluza z koronkowymi rękawami DIY. Żeby nie było zbyt czarno i smutno, stylizację rozweseliłam białą, dłuższą kataną. Buty, bardzo wygodne, na lekkim słupku, lekko eleganckie.
Czułam się w tym zestawie świetnie i podobno przyciągałam spojrzenia nowojorczyków ! 































KATANA - NN / BLUZA - TERRANOVA +DIY / SPÓDNICA - H&M / PLAKIETKI - PAPROCKI & BRZOZOWSKI / BUTY - NN / TOREBKA - WOJAS / FOTO - ŁUKASZ

czwartek, 20 kwietnia 2017

Longchamp Le Pliage Valentine



Zabieram się za kolejnego posta już od kilku dni.
Oprócz przygotowań do Świąt, przygotowuję się do wydarzenia, które zapowiadałam tutaj. Tak, tak już niedługo, już w następnym poście zdradzę Wam, co spowodowało, że byłam pijana ze szczęścia. Żeby nie było mi zbyt łatwo los zesłał mi przeziębienie z okropnym bólem gardła. Dobrze, że nie jestem vlogerką. Biorę już drugi antybiotyk i nie poddam się !

Wybaczcie ale nie ma siły już pisać.

Stylizacja

Główną rolę gra dzisiaj, nazywana przez niektórych it bag, Longchamp Le Pliage Valentine.





















SZABLON BY: PANNA VEJJS.