wtorek, 20 września 2016

Annabelle Minerals


Dzisiaj u mnie nowość !

Post kosmetyczny 

Przyznam, że makijaż traktuję po macoszemu. Stosuję minimum kosmetyków, na pielęgnacje i makijaż poświęcam mało czasu. Nie lubię szukać nowości. Gdy trafię na idealny kosmetyk, najchętniej używałabym go bez przerwy. Gdy jakiś podkład, czy puder zostanie wycofany ze sprzedaży, dostaję szału.
Tym razem kosmetyki znalazły mnie i chętnie podzielę się z Wami, co bardzo przypadło mi do gustu... a raczej do cery.

Annabelle Minerals

To naturalne kosmetyki, bez drażniących skórę parabenów, barwników czy konserwantów. Są bardzo delikatne, nie zatykają porów i utrzymują się na skórze nawet do kilkunastu godzin.

Przyznam, że początkowo nakładanie przysporzyło mi trochę trudności. To dlatego, że puder jest sypki. Co prawda można nakładać go na sucho, jak i na mokro ale dalej jest to bardziej skomplikowane. 
Jednak biorąc pod uwagę to, że jest to sama natura i to, że efekt jest świetny, myślę, że można się poświęcić. Jak mówią, trening czyni mistrza, więc z każdą aplikacją powinno być lepiej.
Dla mnie najważniejsze jest, że po nałożeniu wyglądają bardzo naturalnie. Nigdy nie lubiłam ostrego makijażu; nie lubię kolorowych cieni ani niczego, co wskazuje, że nie jest naturalne. Tutaj zarówno puder jak i róż są bardzo delikatne, naturalne. Ten róż mi się podoba ! Po nałożeniu wyglądam, jakbym się delikatnie zarumieniła.
 Kurcze, dawno  nie stałam tak długo przed lustrem !















Na sobie mam :
 Puder matujący - Annabelle Minerals
Róż mineralny Rose - Annabelle Minerals
koszulę - Mohito

FOTO - JUNIOR



Biorę udział w konkursie "Pokaż swoje naturalne piękno"




zBLOGowani.pl

poniedziałek, 12 września 2016

Swingujące groszki od Zary






Wspominam dalej...
Gdy było spokojnie
Gdy było miło.
Gdy nie było problemów.

Stylizacja

Sukienka zapewne znana wszystkim wielbicielkom Zary. Gdy tylko się pojawiła chciałam ją mieć. 
Moje ukochane groszki, krój trapezowy no i tkanina, przyjemna wiskoza.
Celowo wspomniałam w wielbicielkach Zary, bo w tym przypadku były one zgodne. Sukienki rozeszły się jak świeże bułeczki. Nie chciałam kupować on-line, bo chciałam najpierw dotknąć. Jak już dotknęłam "eskę" to nawet na stronie wysprzedano wszystkie. Tę udało mi się upolować w Słupsku; wisiała samotnie, jedna jedyna "emeczka"
Trochę się obawiam, że nagle każda blogerka pojawi się w tej sukience ale zaryzykuję. Fajna jest.
Butki te, co ostatnio, torebka przekornie w paski. Tylko z ustami zaszalałam i   czerwienią pokryłam.













BUTY - NN / SUKIENKA - ZARA / TOREBKA - MOHITO / FOTO - JUNIOR

wtorek, 6 września 2016

Wspomnienia


W wakacyjnym klimacie pozostawię Was przez jeszcze jakiś czas. To był wspaniały okres. Zrelaksowana, z przyjemnością stawałam przed obiektywem. Mój osobisty fotograf wykonał dobrą robotę. Teraz, po powrocie do rzeczywistości, zapewne nie będzie już tak pięknie ale pozostaną zdjęcia ...

Stylizacja

Moja miłość tego lata, czyli dziurawe jeansy. Pamiętacie tego posta ? Tamte boyfriendy z Mohito czekają już na nową właścicielkę, bo  są dużo za duże ale miłość do białych potargańców trwa a nawet pogłębiła się. Na wyprzedaży trafiłam na takie. Mają lepszy, bo bardziej dopasowany fason. Uwielbiam je ! Nie wiem, czy się rozciągnęły, czy znowu ubyło mi  centymetrów ale po krótkim czasie znowu były luźne. Pobiegłam do Stradivariusa i kupiłam identyczne ale o rozmiar mniejsze, i tańsze ! Teraz noszę je wymiennie, bo czasami lubię mieć luźniejsze.
Tutaj w wersji bardziej eleganckiej, z bluzka z tak modnymi obecnie falbanami i mokasyny na małym obcasiku. O butach też muszę napisać słów kilka.  Najpierw kupiłam jedne, po kilku dniach pojechałam po kolejne i wtedy kupiłam też identyczne ale też czerwone. Tak więc mam 3 pary ! Wariatka, powiecie. Nie do końca, po pierwsze są mega wygodne, po drugie bardzo mi się podobają, a po trzecie na wyprzedaży kosztowały ... 19 zł za parę !  Nie dziwi więc Was to, że kupiłam aż trzy pary i ... wiozłam je przez całą Polskę, bo kupiłam je w Słupsku.
Jedne czarne już oddałam moim rączkom i coś w nich zmieniałam ale o tym w zupełnie innym poście.
Czy zauważyliście, że ostatnio pojawiają się u mnie na zmianę te same torebki ?
Tak, jak kiedyś Wam pisałam, wiele z poprzedniej mojej kolekcji, zmieniło właścicielki a pieniążki zamieniłam  na inne droższe. Teraz mam ich dużo mniej. I wiecie co ? Jest mi z tym o wiele lepiej. Teraz  każda z moich nowych, zazwyczaj skórzanych torebek jest wyczekiwana, bo musiałam na nią nazbierać a nie jak poprzednio, kupowana, bo mi się podobała.
Przykładem takiej jest właśnie ta, z Wojasa. Uwielbiam ją! Widzieliście ją wiele razy i jeszcze nie raz pojawi się u mnie.

Kochane Czytelniczki, jeżeli podoba się Wam któraś z torebek z postów sprzed 2015 roku, piszcie, może się jeszcze nie sprzedała. To samo dotyczy ubrań. Pisze do mnie wiele Pań z zapytaniem o sprzedaż, teraz więc informuję oficjalnie, że jest to możliwe. Może nawet dołożę stosowną zakładkę...






















SPODNIE - STRADIVARIUS / BLUZKA - FRENCH CONNECTION - SH / BUTY - NN / TOREBKA - WOJAS / NASZYJNIK - WIOLETA / FOTO - JUNIOR

SZABLON BY: PANNA VEJJS.