czwartek, 20 kwietnia 2017

Longchamp Le Pliage Valentine



Zabieram się za kolejnego posta już od kilku dni.
Oprócz przygotowań do Świąt, przygotowuję się do wydarzenia, które zapowiadałam tutaj. Tak, tak już niedługo, już w następnym poście zdradzę Wam, co spowodowało, że byłam pijana ze szczęścia. Żeby nie było mi zbyt łatwo los zesłał mi przeziębienie z okropnym bólem gardła. Dobrze, że nie jestem vlogerką. Biorę już drugi antybiotyk i nie poddam się !

Wybaczcie ale nie ma siły już pisać.

Stylizacja

Główną rolę gra dzisiaj, nazywana przez niektórych it bag, Longchamp Le Pliage Valentine.





















piątek, 7 kwietnia 2017

Jeans and Velvet

biały jeans


Wiosna  nieśmiało wkracza w nasze życie. Najpierw rozpieściła nas wspaniałym weekendem, teraz pokazuje, że stare, dobre przysłowia nie starzeją się i kwiecień - plecień poprzeplata nam to i tamto. Wiosna to czas, kiedy wszystko budzi się do życia, w tym nasza ochota na porządki. Jeżeli chodzi o mnie, to sama data w kalendarzu jeszcze nie zachęca mnie do sprzątania, muszę mieć dodatkowa energię.  Gdy tylko za oknem pojawia się słońce, w mojej duszy pojawia się chęć do sprzątania, mycia, układania i przekładania, wyrzucania i organizowania przestrzeni.
W tym roku dodatkowym bodźcem jest książka, o której pewnie większość z Was już słyszała. To Magia Sprzątania, Marie Kondo. 
Słyszałam o tej książce od kilku osób ale dopiero po zachwaleniu mi jej przez moja siostrę, zapałałam chęcią posiadania idealnego porządku wg Marie.
Jestem dość specyficzną osobą, bardzo indywidualnie pojmującą porządek. I tak; nie przeszkadza mi pełny zlew, ani kurz na meblach, ani nawet niepoodkurzane podłogi; tutaj zawsze mogę to zrobić później ale jest miejsce, gdzie zawsze mam porządek. To moje szafy i komody, gdzie trzymam moje skarby, czyli moje ciuchy, torebki i buty. Tam zawsze, jak to mówi mój tato, w środku nocy, po ciemku mogę znaleźć daną rzecz.  Tzn. zawsze uczył mnie, że tak powinno być, a ja zastosowałam to tylko w stosunku do ubrań. Reszta przede mną. Dzięki Marie Kondo, w szufladach jest dosłownie, jak w pudełku; bluzki są tak poskładane, że aż miło popatrzeć. Z kolei dzięki naszej Biedronce, mam nowe, wszystkie identyczne, oczywiście czarne, wieszaki. Takie wiecie, na ubrania. Są pokryte aksamitem. Moje bluzki i sukienki wiszą sobie w luksusie. Widziałam takie wieszaki też w TK Max'ie ale w Biedronce są tańsze. Szczerze polecam Wam takie rozwiązanie, bo delikatne, śliskie tkaniny po pierwsze nie ześlizgują się, a po drugie bardzo ładnie się eksponują i nie wypychają. 

Stylizacja

Jeans.
Powiem Wam, że nie podejrzewałam, że będę chodzić w jeansowym mundurku. Ostatnio nosiłam się tak w liceum. Wtedy były to spodnie piramidy i krótka katana
Od mojego liceum upłynęło już parę lat i wraz z nimi jeans zanikał w mojej podświadomości. Nie uważałam, że dobrze skrojone jeansy to must have. Teraz wiem, że było tak dlatego, że nie mogłam dobrać odpowiednich do mojej figury i mojego gustu. Od jakiegoś roku jestem zakochana w jeansach. Znalazłam krój, który lubię i dobrze się w nim czuję. Dodatkowo w sklepach doceniono, że nie każdy musi kochać jeansy w kolorach denim i jest spory wybór białych. Tak, białe jeansy to mój must have.
Dzisiejsza stylizacja to taki własnie mundurek. Białe rurki i długa katana. Dla przełamania długa, welurowa bluza z kapturem.
Bluzy z kapturem też wracają do nas z dawnych lat. Ja zakochałam się w nich odkąd zobaczyłam te aksamitne. Wg mnie najpiękniejsze są te ciemno zielone, bordowe, granatowe no i oczywiście czarne. Moją znalazłam w necie, bo w sklepach nie było takich, jak sobie wymarzyłam.

biała katana

black and white

biała katana 1

biała katana duga





missguided

biała katana jeans

bluza z kapturem velvet








JEANSY - F&F / KATANA - NN / BLUZA - MOSSQUIDED / BOTKI - NEW YORKER / TOREBKA - SIMPLE - FOTO - SENIOR

niedziela, 2 kwietnia 2017

Sukienka Maxi





 Jest ! Przyszła !
Ta wyczekiwana. Ta ciepła. Ta zielona. Ta pachnąca.

Wiosna.

Założę się, że każda blogerka modowa wykorzystała ten weekend na sesje zdjęciowe, gdzie  mogła zrzucić ciężkie okrycia i pokazać lekkie, zwiewne sukienki, bluzki, spodenki.
Mój wybór był prosty. Sukienkę kupiłam na zimowej wyprzedaży. Za wyjściową cenę nigdy nie trafiłaby do mojej szafy. Za 300 zł nawet bym jej nie przymierzyła. Na moje szczęście została od razu przeceniona na 99 zł i od razu wylądowała w moim koszyku. 
Takiej sukienki szukałam od kilku dobrych miesięcy. Zara miała kilka ładnych sukienek maxi ale były, jak dla mnie, zbyt kolorowe. Trudno było mi znaleźć długą, z długimi rękawami, niezbyt marszczona w pasie, w dobrym gatunku no i jeszcze w kolorach b&w. Od jakiegoś czasu nauczyłam się nie kupowania półśrodków i cierpliwego czekania na dokładnie to, czego szukam. Jak widzicie opłaciło się i mam tę idealną.

A Wy jak wkroczyłyście w nową, ciepłą porę roku ?

Stylizacja

Sukienka maxi w duże kwiaty to ciuch z mojej wish listy. Odpowiednio dobrana do sylwetki potrafi wyszczuplić, wysmuklic i nawet wydłużyć nogi. Osoby wysokie i szczupłe w każdej maxi wyglądają dobrze; mogą sobie pozwolić na falbanki, marszczenia, warstwy. Przy rozmiarze takim, jak mój, czyli 42/44 trzeba bardzo uważać. 
Właściwie nie ma co się tutaj rozpisywać, sukienka mówi sama za siebie.
Żeby nie było zbyt oczywiście, trochę zawadiacko, dodałam vintage pasek ( podobny widziałam na wystawie mody z PRL-u w Krakowie) i kabaretki. Do tego pozostawiłam kilka niezapiętych guziczków. Resztę zagrał wiatr.
Sukienka jest bardzo długa, idealna do wyższych obcasów. Takich długich nóg jeszcze nie miałam !
























SUKIENKA - MANGO / PASEK - SH / BOTKI - NN / TOREBKA - MICHAEL KORS / FOTO - SENIOR

SZABLON BY: PANNA VEJJS.