Szlachetny len -najlepszy na upały


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam propozycję na upały. 
Ostatnie kilka dni spędziłam nad moim ukochanym polskim morzem. Choć było to tylko kilka dni, wszystkie były słoneczne. Wróciłam opalona a nawet ciut spieczona. Jak wiecie kolejne dni po takim  intensywnym opalaniu są mało komfortowe; skóra piecze, ubrania drażnią. Jest jednak tkanina, która jest naturalna, szlachetna i chłodząca. To znany wszystkim len.  Na blogach pojawia się sporadycznie i  doceniają go raczej starsze blogerki. Do tego przy każdym poście z lnianymi spodniami czy sukienką autorka tłumaczy się, że przed wyjściem prasowała ciuszka ale i tak się pogniótł. 
Spacerując wieczorami po starówce w Gdańsku, mijało mnie sporo pań w lnianych spodniach, tunikach a nawet kompletach. Był nawet jeden pan w białym lnianym garniturze! 
Tak więc dzisiaj cała stylizacja z lnem w roli głównej. Spodnie i luźna tunika. Podczas chodzenia naprawdę chłodzą. Komfort murowany.  Zachęcam do spróbowania. Efekt pogniecionej tkaniny, zamierzony.

























SPODNIE - F&F / TUNIKA - WŁOSKI BUTIK / TOREBKA - NN / KLAPKI - SAGAN / FOTO - JUNIOR

CONVERSATION

20 komentarze:

  1. Jak lekko! W czymś tak zwiewnym nie może być gorąco w największy skwar:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak.
      Pozdrawiam cieplutko :):):)

      Usuń
  2. Świetna góra, sama taką bym chciała mieć, spodnie mam ale co z tego jak u mnie upałów nie ma i nie będzie :((( pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosyć długo szukałam takiej tuniki. Nie tylko na upały, podoba mi się len jako taki. Nawet to, że tak się gniecie. Udało mi się ją kupić, jak chodziłam spieczona szukając cienia. Myślę, że mimo braku upałów pośmigasz w spodniach. Co tam upały, Ty masz blisko morze, zazdroszczę :)
      Buziaczki Marzenko ;):):)

      Usuń
  3. Len to Len :) na upały świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko na upały :)
      Pozdrawiam cieplutko :):):)

      Usuń
  4. Zgadzam sie. Od lat praktykuje ;)
    Tyle ze w czerwoni , ale
    Biel rządzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Aniu, to u Ciebie zakochałam się w lniany zestawie.
      Buziaczki :):):)

      Usuń
  5. to prawda, takie lniane, przewiewne i w dodatku białe rzeczy są świetne na upały :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Oby lato nadal było takie piękne.
      Pozdrawiam cieplutko :):):)

      Usuń
  6. To prawda takie ubranko świetne jest na upały. Pozdrawiam serdecznie Spniu.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie piszesz o fasonie, Krysiu ? Myślę, czy trochę nie zwęzić tuniki. Nie jest za szeroka ?
      Pozdrawiam cieplutko :):):)

      Usuń
    2. Nie zwężaj! Nie pogrubia Cię, a przepływ powietrza będzie zbawienny :)

      Usuń
  7. Wyglądasz fantastycznie:)))jak ja lubię takie luźne tuniki i to jeszcze z tak wspaniałego materiału:)))Pozdrawiam serdecznie:)))u nas dzisiaj trochę chłodniej:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się to zestawienie podoba, dużo ubrań z lnu wygląda jak na babcie, ale ty wybrałaś takie perełki, że wyglądają świetnie.
    Jeśli mogę Ci dać taką małą radę blogową - mniej to częściej lepiej - jeśli chodzi o ilość zdjęć. Po jednym (tym najlepszym) z każdej pozy daje dużo lepszy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę Sonia,że wypoczynek się udał. :-)
    Len trzeba umieć nosić bo czasem ciężko trafić z fasonem.
    Ty kwitniesz i niech tak zostanie. :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , byłam 4 dni i 4 dni na plaży :)
      Dziękuję za miłe słowa ;)
      Buziaczki :):):)

      Usuń
  10. Witam!
    Len jak nie jest pognieciony nie ma swojego uroku..
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie lekkie, przewiewne rzeczy najlepsze na upały, len lubię i nie ważne, że się gniecie, tak ma być...pozdrawiam Soniu...

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny lekki zestaw na upały :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenia mojego bloga. Jeżeli spodobało Ci się u mnie, zapraszam do obserwowania. Dziękuję za komentarz:)
Jeżeli masz ochotę napisz do mnie na sdziech@op.pl, na pewno odpiszę :)