Kiedy torebka jest idealna ?




Są kobiety które kochają buty, są panie, które kochają torebki, a także wielbicielki jednych i drugich.
Po dokładnych obliczeniach i analizach, wyszło mi, że jestem torebkoholiczką. 
No bo buty kupuję, bo muszę coś na nogi założyć i to na różne pory dnia i roku, a  torebka ostatecznie wystarczyłaby mi jedna. Tak teoretycznie. Czysto teoretycznie i dla mnie abstrakcyjnie.
Poza tym oczy bardziej mi się świecą na widok fajnej torebki niż fajnych butów. No i na torebkę byłabym w stanie wziąć kredyt !!! a na buty zdecydowanie nie !
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu miałam trochę inne założenia; kupowałam prawie wszystkie torebki, które mi się podobały. Nie zwracałam uwagi na jakość i markę.  Teraz, z perspektywy czasu widzę, że nie było to dobre, bo po pierwsze: brakowało mi na nie miejsca, po drugie, były takie, które  nosiłam raz do roku, po trzecie to przekładanie wszystkich dokumentów, drobiazgów...
Mniej-więcej rok temu przeszłam swoją metamorfozę myślową. Zaczęłam stawiać jakość nad ilość. I dotyczyło to nie tylko torebek.  Slow fashion sprawiłoże mam dużo mniej butów, torebek i ciuchów ale w dużo lepszej jakości.
Ale wróćmy do tematu, czyli torebek.
Mając ich tylko kilka jest zdecydowanie łatwiej. Przede wszystkim łatwiej, je spamiętać ! 
Jednak prawdziwe fashionistki bardzo dbają, żeby torebka pasowała do całości stylizacji. Tak myślałam do niedawna, stąd miałam ich prawie 100 sztuk ! Wydawało mi się, że to danej stylizacji musi być dokładnie ta torebka. Bywało, że pasowała tylko do tej jednej i żadnej innej. Dla niektórych to śmieszne. Ja traktowałam to całkiem poważnie. 
Po mojej metamorfozie nadal skrupulatnie dobieram torebkę do całości. Jednak gdy są one bardziej klasyczne, pasują do większej ilości stylizacji. No i będąc lepszej jakości, czyli ze skóry, posłużą wiele dłużej niż te ze skaju.
Tak więc teraz ogarniam moje torebki, zajmują mi już tylko jedną małą szafkę. Zdarza mi się jednak, że mam problem z doborem. Podyktowane jest to pośpiechem, humorem, lub jego brakiem, pogodą czy fazą księżyca. Faktem jest, że jest taki czas, kiedy sięgam po torebkę idealną.
Dla mnie torebka idealna to taka, która pasuje do wszystkiego.
 Po prostu. 
Kropka.
Dla mnie jest nią ta, która widzieliście już milion razy. Mój kochany Wojas.
A Wy macie swoja ulubiona torebkę ?
Stawiacie na ilość czy jakość ?

Stylizacja

Dzisiaj zapraszam Was na wycieczkę po Krakowie. Pojechaliśmy tam z synem vel fotografem na Galę Przyłapanych na Modzie, o której w następnym poście.
Nie chciałam się przeziębić, więc założyłam drugą najcieplejszą moją puchową kurtkę.
Udało mi się upolować ją za niewielką sumę na allegro. Rzadko już tam zaglądam ale nie znalazłam w sklepie żadnej, która by różniła się od tych zalewających sklepy. Jest prosta, w miarę klasyczna, no i  wypełniona jest naturalnym puchem. 
Buty, spodnie i czapka, jak w poprzednim poście.
Torebka - moja idealna - Wojas
Tak, tak, walizka też specjalnie dobrana.




























KURTKA - NN / SPODNIE - CAMAIEU / CZAPKA - H&M / ADIDASY - ADIDAS SUPERSTAR / TOREBKA - WOJAS / WALIZKA - NN / FOTO - JUNIOR

CONVERSATION

11 komentarze:

  1. czesto dochodze do wniosku ze nie jestem kobieta
    nie kreca mnie ani buty ani torebki
    ani na dobra sprawe ciuchy


    coraz mniej chce
    coraz mniej mi sie wydaje potrzebne


    mam wszystko co jest mi potrzebne do szczescia
    tylko jak kupic mi prezent urodzinowy
    to zasadnicze pytanie mojego meza

    wziasc mnie gdzies- na koncert do filharmonii, do teatru; do kina, na spacer czy na kawe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tobie zycze szafy wymarzonych torebek

      Usuń
    2. Jeżeli jesteś w tym szczęśliwa to super ! Konsumpcjonizm zalewa świat, gnamy nie wiadomo za czym, zapominając o tym co najważniejsze. Widać Ty jesteś perełką, która osiągnęła szczęście bez tego, co daje szczęście tak naprawdę tylko na chwilę. Zdaję sobie sprawę, że próbuję się uszczęśliwić każdą nową torebką. Czasami jest to jedyny sposób.
      Masz racje, od prezentów ważniejsze są gesty, miłe słowa, spotkanie, czy wyjście na spacer.
      Pozdrawiam Cię Aniu :):):)

      Usuń
  2. Dobrze, że to wreszcie zrozumiałaś. Zawsze jakość jest lepsza od ilości. Zabawna Ta Twoja czapeczka. Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na relację.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię torebki i mam ich dużo, ale nie jestem uzależniona. Kupuje jak jakaś wydaje mi się bardzo ładna i potrzebna do jakiejś stylizacji. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubiłam, lubię i będę lubić torebki :) nie mam ich dużo bo od zawsze stawiałam na jakość i na tę wyjątkową, inną od innych taki mały bzik po martensach :))) Fajnie wyglądasz Soniu :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta Twoja stylizacja :))) a w temacie torebek ...mam tylko kilka klasycznych ale porzadnych i kilka zabawnych,ktore potrafia zrobic cala stylizacje :)bardzo niecierpliwie czekam na nastepny post, pozdrawiam.

    https://venswifestyle.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochamy torebki ;* my stawiamy bardziej na jakos , nie ilosc dlatego nie mamy ich , az tak duuuzo w naszej kolekcji ;) a co do LOOK'U to cudownie wygladasz <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię torebki z firmy Kazar, ale mam też takie niefirmowe, które lubię. Co do Twojego looku to lubię białe kurtki zimową porą.

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja zdecydowanie jestem butoholiczką:D Aczkolwiek torebki też lubię;))
    Fajny zestaw podróżno-spacerowy wymodziłaś:))
    Buziole!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. super kurtka i chyba jest bardzo ciepła a to teraz najważniejsze<3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenia mojego bloga. Jeżeli spodobało Ci się u mnie, zapraszam do obserwowania. Dziękuję za komentarz:)
Jeżeli masz ochotę napisz do mnie na sdziech@op.pl, na pewno odpiszę :)