See Bloggers 2016

Wielokrotnie pisałam Wam o tym, jakie przyjemności niesie z sobą blogowanie. Dla niektórych to próżne chwalenie się ciuchami, dla innych sposób na zarabianie pieniędzy, jeszcze dla innych hobby, przyjemność. Siebie zaliczam do ostatniej grupy, chociaż nie miałabym nic przeciwko wkroczeniu do przedostatniej grupy.
Da tych, którzy blogują z pasją, po prostu lubią to co robią i wkładają w to swoje serce jest sporo tzw. skutków ubocznych, choć to stwierdzenie nie pasuje ani trochę do tego o czym chcę napisać. Jednym z nich jest możliwość poznawania innych ludzi, którzy parają się tym samym. 
O See Bloggers dowiedziałam się jakieś kilka miesięcy temu od Pauli. Opowiedziała mi o tym wydarzeniu krótko ale od razu wiedziałam, że bardzo chciałabym w nim uczestniczyć. W odpowiednim czasie wysłałam zgłoszenie i z niecierpliwością czekałam.
Jest ! Udało się !
Zostałam jedną z tysiąca blogerów i vlogerów z całej Polski.
See Bloggers 2016 oczekiwało mnie.
Ku mojemu ogromnemu zadowoleniu dostała się też moja, już chyba mogę napisać, przyjaciółka, Marzena z Fortiesstyle. Razem zamieszkałyśmy w jednym z akademików w Gdyni. 



Do Gdyni przyjechałam oczywiście za pośrednictwem BlaBlaCar. Tu ponownie ukłon w stronę Pauli, która zachęciła mnie do takiego podróżowania. Niestety zgubiła mnie próżność. W umówione miejsce podjechał po mnie srebrny kabriolet. Zamiast zgodnie z rozsądkiem, poprosić o zamknięcie dachu, większa część podróży upłynęła na bardzo ciekawych rozmowach ale ... przy otwartym dachu. Skutki mogłam odczuć już wieczorem a pierwszy dzień na warsztatach to była już walka z katarem i bólem gardła. 
Podziwiam Marzenkę, że dzielnie mnie wspierała i podsuwała chusteczki. Zamiast na wykłady biegałyśmy do apteki lub na cudowny zielony nektar, który serwował Fit&Easy.  Wypiłyśmy tego ogromne ilości. Był to sok ze świeżych warzyw i owoców i zapewne uratował mi życie.




Nie poddawałam się złemu samopoczuciu i starałam się jak najwięcej nauczyć się na oferowanych warsztatach. Żałuję tylko, że za wszelką cenę nie doprowadziłam do spotkania z Paulą, ciągle się mijałyśmy. 

Miejsce

Całe wydarzenie miało miejsce w Centrum Nauki Experyment w Gdyni. To świetny kompleks doskonale przystosowany do tego typu przedsięwzięć. Cała obsługa miła i uśmiechnięta stanęła na wysokości zadania. Organizacja na najwyższym poziomie. Wszystkim organizatorom należą się duże słowa uznania.  Nie musieliśmy się martwić o nasze żołądki, bo  napoje zimne i  ciepłe, były dostępne bez ograniczenia, do kawy serwowano mnóstwo słodkich przekąsek, a w połowie dnia każdy uczestnik dostał ciepły lunch. Dodatkowo blogerzy kulinarni cały czas coś pichcili i można było spróbować ich przysmaków.



Warsztaty


Na szczęście razem z Marzenką, miałyśmy podobne zainteresowania co do tematu szkoleń.  Nie udało nam się dostać na wszystkie, które chciałyśmy zaliczyć ale i tak dostałyśmy ogromna dawkę  wiedzy, jak udoskonalić nasze blogi. 
Dużo ciekawej wiedzy przekazali nam Artur Jabłoński, Kasia Ogórek oraz Basia Piasek.




Sponsorzy

Każdy ze sponsorów miał dla uczestników jakieś niespodzianki. Mieliśmy możliwość brać udział w licznych konkursach. Można było wygrać np laptopa, czy markowy zegarek. 
Bardzo podobała mi się propozycja   Federico Mahora. Każda z pań i zapewne też panów, miała okazję na podstawie wywiadu z expertem dobrać najlepszy dla siebie zapach, który potem zabrała do domu. Dodatkowo udostępniono małe studio fotograficzne, mnóstwo bibelotów, dodatków, kwiatów i biżuterii, które posłużyły nam do zrobienia  wyjątkowego zdjęcia.


Panie z Eveline  odpowiadały na nurtujące nas pytania, dobierały kosmetyki, które również dostałyśmy w prezencie. Również tutaj można było skomponować unikalną fotkę.


Firma IceWatch do zdjęć udostępniła różne przebrania do zdjęć. Ta peruka od razu wpadła w moje rączki ale wstydziłam się ja założyć. Na szczęście Marzenka mnie zachęciła i mam teraz tę super fotkę !


Pozostali sponsorzy to Siemens, Netto Polska, Olympus, Nokaut.pl, Onet.pl, California Walnut, CocaCola, Hebe



Ludzie

Oprócz zdobytej wiedzy mieliśmy okazję poznać mnóstwo ludzi. Ludzi, których znamy z monitora komputera, prowadzących nasze ulubione blogi, tych o których wcześniej nie słyszeliśmy a także ludzi bardzo znanych.
Nie sposób wspomnieć tu wszystkich nowo poznanych ludzi, nie zawsze był czas na fotkę.
Udało mi się porozmawiać z Robertem Biedroniem, fotka też jest ! Była to krótka rozmowa ale umówiliśmy się na spotkanie w słupskim Magistracie na dłuższą rozmowę. Nie interesuje się zbytnio polityką ale to co robi ten Pan, zasługuje na uwagę. Podczas panelu dyskusyjnego z jego udziałem, mówił o tym, że polityka jest dla wszystkich; nie wszyscy muszą się bardzo interesować, ale każdy powinien interesować się, co dzieje się w jego kraju a już branie udziału w wyborach to jest nasz OBOWIĄZEK. 



Drugiego dnia niespodziewanie zobaczyłyśmy skromniutką Kasię Frąckowiak.


Wędrująca między uczestnikami pluszowa panda również pozowała ze mną do zdjęcia. No nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności.



Podsumowując, było to niezwykłe wydarzenie. W przyszłym roku na pewno wyślę zgłoszenie. Tymczasem  zabieram się za analizowanie notatek i wprowadzanie zmian do bloga i fp.
Już teraz mogę odnotować swój mały sukces; nareszcie zaprzyjaźniłam  się z aplikacją  instagram. Długo nie mogłam na poważnie się zaangażować ale dzięki Marzence zobaczyłam, że nie taki diabeł straszny.
Kto mnie jeszcze nie obserwuje, zapraszam :)









CONVERSATION

11 komentarze:

  1. NO widzisz ja też żałuję, że się mijałyśmy i nie mogłyśmy złapać. W przyszłym roku trzeba to inaczej zorganizować i jechać całą paczką!

    OdpowiedzUsuń
  2. Soniu, stałaś się bardzo medialną blogerką, poznajesz znane osoby, podróżujesz. Moje serdeczne gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj i ja bym się do Was dołączyła. Sonia daj znac jak gdzies bedziesz jechała, z wielka przyjemnością chcialabym spędzić z Tobą więcej czasu

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj i ja bym się do Was dołączyła. Sonia daj znac jak gdzies bedziesz jechała, z wielka przyjemnością chcialabym spędzić z Tobą więcej czasu

    OdpowiedzUsuń
  5. Żałuję, że nie mogłam dojechać, ale już ten rok taki pechowy dla mnie. Z chęcią bym dołączyła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne spotkanie.
    Żałuję, że mnie tam nie było.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny post!! GRATULACJE !! szkoda, ze NAS tam nie bylo ... :/ :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Soniu dziękuję i wzajemnie kochana, czas z Tobą płynie szybko i kolejny raz nie nudno :)) Było wspaniale pomimo Twego złego samopoczucia i tak podziwiałam Cie, że dzielnie uczestniczyłaś na całym See Bloggers.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna relacja, z przyjemnością przeczytałam. :) Wyglądasz super !!!! Pozdrawiam Margot :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najfajniejsze, że z Marzenką mogłaś się spotkać:))
    Chyba z takich imprez, to byłaby dla mnie największa radocha:D
    Pozdrówka Soniu!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Soniu, widziałam już Cię! :) teraz, jak już zostałaś tak świetnie przeszkolona to zaszalejesz na tym blogu! :) szkoda, że zapomniałaś o mnie ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenia mojego bloga. Jeżeli spodobało Ci się u mnie, zapraszam do obserwowania. Dziękuję za komentarz:)
Jeżeli masz ochotę napisz do mnie na sdziech@op.pl, na pewno odpiszę :)