czwartek, 22 października 2015

Turban raz jeszcze



Z jaką częścią garderoby kojarzy się Wam Hanka Bielicka? Oczywiście z kapeluszem! Ta znana polska aktorka publicznie pojawiała się zawsze w bogato zdobionym nakryciu głowy. Do niedawna kapelusze kojarzyły się tylko z nakryciem głowy chroniącym przed słońcem Obecnie stają się najmodniejszymi nakryciami głowy. Gwiazdy pokochały kapelusze. Nie tylko gwiazdy. Od dawna z podziwem obserwuję koleżanki - blogerki, które genialnie prezentują te nakrycia. Przyznam, że z zazdrością, bo kapelusze bardzo mi się podobają, jednak sama nie mam odwagi.
Latem zaczęły pojawiać się inne nakrycia głowy, turbany.  Turbany to nie nowość, są powszechne w egzotycznych krajach arabskich. Osobiście bardzo mnie cieszy, że pokochały je także europejskie kobiety. Długo obserwowałam  różne stylizacje zanim odważyłam się sama stworzyć swoją.  Po raz pierwszy pokazałam się latem na wakacjach, tutaj.  
Dzisiaj kolejna moja propozycja. Tym razem turban jest czarny. Ten look, z białym garniturem od razu  przypadł mi do gustu. Wydaje mi się bardziej egzotyczny niż z sukienką.

Aha, muszę dodać, że zdjęcia robione jeszcze latem, czyli 5 kg temu.








 









GARNITUR - MOHITO / BOTKI - DEICHMANN / NASZYJNIK - PAMIĄTKA Z TARGÓW /  TURBAN - NN / FOTO - JUNIOR




sobota, 17 października 2015

Jak Buty i Torebka zmieniają tę samą Sukienkę



Dzisiaj kolejny mini -  max.
Deszcz stukający o parapet nie sprzyja tworzeniu ambitnego tekstu. U mnie kocyk, zielona herbata i dwa koty. Nawet książka przegrywa, bo oczy się kleją.

Na przekór nieprzychylnej aurze, zestaw z ostatniego ciepłego weekendu jesieni. To był ostatni dzień, kiedy śmigałam z gołymi nogami. Sukienkę widzicie po raz kolejny ale efektowne sleepersy i torebka od Gosi Baczyńskiej  przedstawiły ją w zupełnie innym świetle.
Pozostałe wersje sukienki tutaj i tutaj.

*****

Chciałabym jeszcze tutaj serdecznie podziękować wszystkim, którzy głosowali na mnie w Modowej Bitwie Miast.  Jesteście kochani !!!! Dziękuję !!!
Wygrałam pierwszy etap i będę reprezentować miasto Katowice, czyli Górny Śląsk. Wkrótce rusza drugi etap i liczę na Was również. Gdy wygram drugi etap pojadę na Fashion Week !!!!!

















SUKIENKA - BUTIK / SLEEPERSY - BUTIK / NASZYJNIK - PAMIĄTKA Z TARGÓW / TOREBKA - GOSIA BACZYŃSKA / FOTO - JUNIOR

poniedziałek, 12 października 2015

Moje Okulary



Dzisiaj  obiecana odsłona nowych oprawek. Większość, jeśli nie wszyscy, przewidzieliście, że będą nowe oprawki. Tak, do teraz się dziwię; że  skusiłam się na nowe no i, że na takie.
Jak pisałam w poście z eventu w Inter Optyk, obsługa salonu przedstawia najwyższy poziom. Panie i pan doradzają szczerze i fachowo, argumentując swoje zdanie. Oprawki, które są już moje, dalej zwane  TE,  zostały mi pokazane jako pierwsze. Wcześniej przedstawiłam swoje wytyczne; kolory tylko czarny i biały, nie metalowe i raczej prostokątne.  Pani jednak miała swoje zdanie i proponowała  także coś od siebie. Podziękowałam i wiedziałam swoje. Nie planowałam przecież zmiany oprawek, z których wydawało mi się, że jestem zadowolona.
Przypominam, że gościem specjalnym była wtedy  Joanna Horodyńska, która  tamtego dnia dobierała oprawki każdemu, kto odwiedził salon.  Jak już wiecie z poprzedniego posta, poradom stylisyki  poddałam się i ja. Tym razem jednak nie mówiłam o swoich oczekiwaniach. I znowu TE oprawki wylądowały na moim nosie. Tym razem przyjrzałam się uważniej. Nie były wcale takie "dziwne", jak przy pierwszej przymiarce. Pani Joanna powiedziała, że właśnie takie "dziwne" maja to "coś". Przymierzałam  kolejne, jednak już TE, trzymałam w ręku. Kolejno zmieniała mi się twarz w oprawkach D&G, Prada, Chanel i nie pamiętam jakie jeszcze. Pani Joanna  była zachwycona tymi w kolorze brudnego różu ( chyba Tarze się podobały ). Wtedy już musiałam odkryć  "moje barwy". To zasada, jak wiecie, więc wróciłyśmy już tylko do tych czarnych. Białe były chyba jedne, ale nie pasowały mi. Po każdych  wracałam do TYCH.  
Są zupełnie inne, dziwne, ciekawe, moje.  Zapewniano mnie, że nie spotkam  wielu pań w takich na ulicy, no może na ulicach Warszawy. Odezwała się  moja wrodzona indywidualność i już spisywaliśmy zamówienie.  Tutaj dowiedziałam się, że są specjalne szkła, które niwelują  efekt  optycznego zmniejszenia oka. Chodzi o to, że z zasady tzw "plusy" powiększają oko, a "minusy" pomniejszają,  Okularnicy wiedzą o co chodzi. Tak więc teraz moje oczy będą  widocznie większe.

Pani Joanno, dziękuję. Od tamtego dnia zmieniło się moje podejście do okularów. To nie tylko  nielubiany dodatek, który muszę nosić, ale coś więcej. Coś co mnie wyróżnia, pokazuje charakter, to biżuteria. Noszenie okularów to nie przymus, to przyjemność. Zwłaszcza TAKICH okularów.

  Ostatnie dni były bardzo ciepłe i słoneczne, dlatego tez mam jeszcze kilka sesji w tym klimacie. Dzisiaj jednak spadł pierwszy śnieg, dlatego też stylizacja to cieplutkie ponczo w dużą kratę. Poncza jak co roku powracają jesienią, co bardzo mnie cieszy. Góra jest bardzo okazała, więc postanowiłam wydłużyć sylwetkę. Udało mi się kupić wygodne, niezbyt wysokie botki. Tak wiem, spodnie są zbyt długie. Cóż, to zasługa mojej nowej sylwetki, po prostu  mi spadają! Muszę je skrócić.















OKULARY - MIU MIU - Inter Optyk / PONCZO - F&F / SPODNIE - NN / BOTKI - BUTIK / NASZYJNIK - PAMIĄTKA Z TARGÓW / TORBA - MONNARI / FOTO - JUNIOR
SZABLON BY: PANNA VEJJS.