Dzisiaj miałam ochotę na trochę koloru. Czerwone cygaretki kupiłam już jakiś czas temu. Niektóre nowe rzeczy zakładam już następnego dnia, a niektóre muszą swoje odleżeć i odczekać. Dzisiaj spodnie miały swój dzień. Nie jestem fanką koszulek z napisami. Marzy mi się natomiast koszulka Kupisza, taką z orzełkiem. Na razie stać mnie na taką, z Merylin Monroe.
Search This Blog
Popular Posts
-
Witajcie Kochani, po dłuższej przerwie. Nawet nie wiem, kiedy te ostatnie dni mijały. Czas strasznie przyspieszył/. Najlepszym dowodem jes...
Archiwum bloga
-
►
2019
(
22
)
- ► października ( 8 )
-
►
2018
(
58
)
- ► października ( 3 )
-
►
2017
(
71
)
- ► października ( 7 )
-
►
2016
(
49
)
- ► października ( 5 )
-
►
2015
(
69
)
- ► października ( 5 )
-
►
2014
(
83
)
- ► października ( 7 )
Świetnie Soniu! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, Dociu:)
UsuńI dobrze Soniu, że miałaś ochotę, bo wyglądasz świetnie!!!
OdpowiedzUsuńDo całości czerwieni, dopasowałaś czerwone usta Merylin Monroe.
Koszulka Kupisza nie pasowała by tu kolorystycznie.
Lubię Cię taką wesołą.
Dziękuję Tess, że nadal do mnie zaglądasz. Mam wrażenie, że nudzi Cię mój brak kolorów. Postaram się częściej dodać jakiś kolor:)
UsuńJak to, że nadal do Ciebie zaglądam? - zaglądam do osoby... a stroje, to tak przy okazji, ha,ha,ha...
UsuńSoniu, każda z nas lubi co innego, naprawdę nie mam zamiaru nikogo zmieniać.
UsuńMusimy się różnić, wtedy nie ma "szarości" kreatywnej.
To bardzo mi miło:)))
UsuńPieknie wygladasz Soniu! Energetyczne, nasycone kolory i kontrast - to lubie! Bluzeczka jest super:) Pozdrawiam. ANka
OdpowiedzUsuńDziękuję Aniu:)))
UsuńŚlicznie:)))bardzo lubię kiedy dodajesz coś kolorowego:)))chociaż podziwiam Cię za konsekwencję w kolorach biało czarnych:))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńPo prostu dobrze się czuję w tych kolorach. Tylko czasami mam ochotę na szaleństwo postaci innego koloru.
UsuńBuziaczki, Reniu:)))
U mnie też niektóre rzeczy mają okres leżakowania :-)Zaskoczyłaś mnie tymi czerwonymi spodniami ale na wieeelki plus :-)))
OdpowiedzUsuń:)))
Usuńidealnie dopasowałaś wszystko pod tę koszulkę z Marylin! czerwone portki są ekstra! wyglądasz odjazdowo!!!
OdpowiedzUsuńDziękuję Taro; masz rację, wszystko było "pod" koszulkę:)
UsuńBuziaczki:)))
uwielbiam Monroe ! :d
OdpowiedzUsuńhttp://majlena-fashion.blogspot.com/
:)))
UsuńZaskoczyłaś mnie Soniu tą czerwienią ale białego też trochę jest ha!ha!, super Ci w czerwonych spodniach, bluzka też super...pozdrawiam...miłej niedzieli...
OdpowiedzUsuńMoja miłość do czerwonego kwitnie:)))
UsuńPozdrawiam cieplutko, Basiu:)))
Swietna bluzka. A Tobie bardzo ladnie w czerwieni. Zdecydowanie powinnas czesciej ecydowac sie na ten kolor :)
OdpowiedzUsuńCzerwony to moje odkrycie roku:) Wchodząc do sklepu pierwsze to idę do tego koloru:)
UsuńMam jeszcze kilka czerwonych rzeczy:)))
orzełek Kupisza to również moje marzenie :)
OdpowiedzUsuńale Monroe też jest spoko ;)
Też tak pomyślałam i zaczęłam od Marylin :)))
Usuń