poniedziałek, 27 lutego 2017

Czy to już Wiosna ???





Podobno jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dzisiaj widziałam jaskółkę, jedną. Cudowne słońce, temperatura ok. 15 stopni. Ale jaskółka ... tylko jedna. To jeszcze nie wiosna. Jeszcze będzie deszcz, wiatr, śnieg a może i mróz a słońce przykryją  cumulonimbusy  i nimbostratusy.
Większość z nas wypatruje już wiosny. Mamy dosyć ciężkich okryć wierzchnich, czapek, kozaków. Ale najbardziej brakuje nam słońca. To słońce dodaje nam energii, poprawia nastrój i inicjuje do działania. Zimą, gdy brakuje nam słońca musimy sobie radzić z jego brakiem. Kiedyś chodziłam na solarium. Nie regularnie, tylko własnie wtedy, gdy czułam, że bardzo potrzebuję słońca. Gdyby było mnie stać, to zimą jeździłabym na krótkie wakacje do ciepłych krajów. Póki co, ratuję się malutką żelową pastylką, czyli witaminą D3.
A Wy jak radzicie sobie z brakiem słońca zimą ?

Stylizacja

Innym sposobem na dodanie sobie lepszego nastroju jest kolor. Założenie czegoś w żywym kolorze również wpływa na poprawę humoru.
Dzisiaj zaszalałam. Zaszalałam z kolorami. 
Założyłam plisowana, szarą spódnicę i dodałam mocne, czerwone dodatki w postaci rajstop i torebki. Buty, to moja wygrana w konkursie :Zrób się na szaro" Bardzo je lubię; mają ciekawy dodatek w postaci frędzli, są z lakierowanej naturalnej skóry i są mega wygodne. No i przypominają mi o miłych chwilach we Wrocławiu.
Nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś czarnego; to mega lekka kurtka z puchu kaczego. Jest bardzo ciepła. Jako wielbicielka wszelkiego rodzaju futrzaków musiałam przemycić je w postaci kołnierza i nauszników. 
Dzisiaj wyszłabym oczywiście bez futrzaków i kurtka byłaby rozpięta.



















KURTKA - ZARA / SPÓDNICA - NEW YORKER / NAUSZNIKI - H&M / BUTY - EVENEMENT / TOREBKA - LONGCHAMP / FOTO - JUNIOR

niedziela, 19 lutego 2017

Jestem Brunetką !!!




Tak, tak, tak.
To była peruka !!!

Przepraszam wszystkich, którzy uwierzyli, zostali wkręceni, dali się nabrać.
Faktem jest, że od ponad roku bardzo poważnie myślałam o takiej zmianie. Prowadziłam rozmowy z kilkoma fryzjerami. Żaden nie mógł mi zagwarantować, że efekt końcowy będzie zgodny z moimi oczekiwaniami. Ostatecznie moja fryzjerka zgodziła się podjąć wyzwanie.   Rozmowę zakończyła jednak stwierdzeniem : "Ty i tak wrócisz do czarnego koloru".  To dało mi do myślenia. Już nie byłam taka pewna. 
Zaczęłam szukać peruki. Nie było to łatwe. Początkowo myślałam, że kupię obojętnie jaką byle w odpowiednim kolorze, jednak fryzjerka uświadomiła mi, że sztuczne włosy peruki nie będą się układały tak, jak naturalne włosy. Miałam bardzo trudne zadanie; znaleźć perukę nie tylko w kolorze bardzo jasnego, zimnego blondu ale dodatkowo o fryzurze, w której czuję się dobrze.
Poszukiwania zajęły mi  kilka miesięcy.

Moje odczucia

Szczerze i krótko;

Cieszę, że  to tylko peruka.

Przed lustrem jeszcze miałam mieszane uczucia. Mieszane, nie piszczałam z zachwytu.
Jednak, gdy obejrzałam fotki, już widziałam, że to nie da mnie. 
Gdy po fotkach, gdzie jestem blondynką, obejrzałam fotki, gdzie jestem brunetką,  poczułam ulgę. 
To nie był dobry pomysł. Jednak cieszę się, że wypróbowałam.

Dziękuję Wam wszystkim za szczere komentarze. Bardzo doceniam Waszą szczerość.
Jednym się podobało, innym nie. Kilka osób uwierzyło, kilka nie, a bardziej spostrzegawczy dostrzegli, że to peruka.
Przyznam się Wam, że myśląc o zmianie koloru włosów nie pomyślałam o całości, czyli o brwiach, które faktycznie nie pasowały, czy o oprawkach. Podobał mi się kolor włosów  i nie wzięłam pod uwagę całości. 

Z fryzurą, czy kolorem włosów jest jak z ubraniami; muszą pasować do całości. Co z tego, że mamy extra ciuch, jak nie potrafimy go wydobyć ? Co z tego, że mamy świetne buty i  drogą torebkę, jak  założone razem powodują chaos ? 
No a jak jeszcze kolor nas postarza, to już jest porażka.

Stylizacja

Wełniano-kaszmirowy płaszcz już pokazywałam. To mój łup z sh. Jest bardzo ciepły i idealny do stylizacji "na cebulkę"; ma luźny krój, który pomieści kilka warstw.
Szarości uzupełniłam szarym swetrem, który też już znacie. Tak, tak, staram się wprowadzać nowe rzeczy rzadziej, a te, które już mam, pokazywać w nowych odsłonach.
Kolejną warstwą bliższą ciału jest ... koszula. Męska koszula z wielkim kołnierzykiem. Długi ciepły płaszcz pozwala na  założenie spódnicy nawet zimą. Wybrałam lekką tiulową. Aktualne trendy to oczywiście kabaretki. Zimą nosimy je z długim płaszczem lub pod spodnie, najlepiej z dziurami lub lekko przykrótkich tak, żeby chociaż kawałeczek rajstop był widoczny.

Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na pasek od torebki.
To moje DIY. 
Po raz pierwszy zobaczyłam takie wymienne paski u Fendi. Były bardzo kolorowe i o różnych fakturach. Od razu zaczęłam poszukiwania odpowiedniej taśmy i tak mam już trzy różne, które zmieniam w zależności od nastroju. To świetny pomysł na odświeżenie torebki.





























PŁASZCZ - SH (brak metki) / SWETER - C&A / SPÓDNICA - F&F / CZAPKA - MOHITO / KOZAKI - STRADIVARIUS / TOREBKA - GINO ROSSI / PASEK - DIY / FOTO - JUNIOR
SZABLON BY: PANNA VEJJS.