wtorek, 29 listopada 2016

Wrocław Fashion Meeting vol. 7


Dzisiaj zapowiadana relacja ze wspaniałego wydarzenia modowego,
Wrocław Fashion Meeting vol. 7
W listopadowy weekend, Wrocław stał się prawdziwa stolicą mody.
To ogromne przedsięwzięcie skupiające projektantów, sprzedawców i wielbicieli mody.
Podczas licznych pokazów mody, zobaczyliśmy kolekcje na sezon jesień/zima 2016/2017 oraz wiosnę/lato 2017 stworzone przez znanych i mniej znanych polskich projektantów. Każdy znalazł coś dla siebie; była moda damska, męska oraz dziecięca.
To, co projektanci pokazywali na wybiegu, można było kupić na 130 stoiskach, rozmieszczonych na terenie Klubu Biznesowego Stadionu Miejskiego we Wrocławiu.
Całą imprezę prowadził znany wszystkim Conrado Moreno a  gościem specjalnym był uroczy Mateusz "Góral" Jarzębiak.

Osobiście miałam przyjemność wystąpić na wybiegu, jako uczestniczka konkursu stylizacyjnego pod tytułem Stylowy Wrocław z hasłem przewodnim "Zrób się na szaro ". Jury dostało ponad 100 zgłoszeń, z których 23 osoby przeszły do półfinału i miały okazję pokazać się podczas imprezy.  Niektóre  osoby wystąpiły po raz kolejny, dla wielu był to debiut. Niektóre osoby po raz pierwszy wystąpiły na wybiegu. Jak wiecie, dla mnie był to drugi raz, po raz pierwszy paradowałam na wybiegu w Krakowie.

Co to były za emocje ???
Przed występem przeszliśmy szkolenie. Tak, tak, to była przemyślana choreografia. Cierpliwie szkolił nas Janek Kochanowski. Układ był prosty ale wiecie, stres powodował, że trzeba nam było powtarzać kilka razy. 
Pierwsze wyjście ... było bardzo miłe a to za sprawą braw, które witały każdego uczestnika. Osobiście do Wrocławia pojechałam tylko z moim osobistym fotografem i nie spodziewałam się braw a tu taka niespodzianka. To było bardzo miłe i całe onieśmielenie zniknęło.
Przed ogłoszeniem wyników kolejnego etapu przyznam, że byłam zdenerwowana; wyczytają mnie, czy nie ?
Wyczytali !!! Skakałam z radości jak nastolatka.
Za to ogłoszenie zwycięskiej trójki przyjęłam ...z wielkim niedowierzaniem. 
Ja???
II miejsce ???


Naprawdę nie spodziewałam się. 
Idąc po raz ostatni po wybiegu, jako finalistka, czułam się wyjątkowo. To był mój czas.
Dopiero wtedy dostrzegłam fotoreporterów, kamery, flesze, pełną widownię.
I ja w tym wszystkim.
Potem były nagrody. Mnóstwo nagród. Przyznam się Wam, że wcześniej nie interesowałam się, co dostaną finaliści.
W życiu nie dostałam tylu nagród!!!
Nie chcę wyjść na chwalipiętę, dlatego nie wymienię ich tutaj ale na pewno w kolejnych postach wszystko Wam pokażę.

Chciałabym tutaj podziękować serdecznie wszystkim, dzięki którym mogłam tamtego dnia poczuć się tak wyjątkowo;
organizatorom, sponsorom, prowadzącemu, jury i wszystkim, wszystkim oraz mojemu Fotografowi.

Po ogłoszeniu ostatecznych wyników, mogłam przejść się po stoiskach. I tutaj kolejne, miłe zaskoczenie. Wszyscy witali mnie uśmiechem i gratulacjami. No tak, przecież wszyscy mnie widzieli !
Poznałam wielu wspaniałych ludzi, projektantów. Rozmowy o modzie, butach i torebkach to to, co kocham.
Wśród uczestników konkursu również poznałam fajnych ludzi. Przyjechaliśmy z różnych miejsc w Polsce. To było wspaniałe spotkanie.

I co ? Komu się spodobało ? Z kim zobaczę się podczas kolejnej edycji ???

Stylizacja

Stylizacje, która przyniosła mi tyle szczęścia dobrze znacie i Wam również się podobała. To ogromny szary sweter i koronkowa tunika z wielką skórzaną torbą.

















A tutaj na żywo !!!



wtorek, 22 listopada 2016

Elizabeth and James ‘Erwan’ Leather Jacket





Już prawie ochłonęłam po ostatnich emocjach.
Moi fani na fb już wiedzą, że w ostatnią niedzielę stanęłam na modowym podium i zajęłam II miejsce w konkursie  "Stylowy Wrocław" podczas Wrocław Fashion Meeting 2016.
Wkrótce relacja.
Nie przegapcie !!!
W oczekiwaniu na zdjęcia z ostatnich eventów dzisiaj jedna z sesji robionej, jak jeszcze było ciepło. Mam kilka takich "zapasowych", które wykorzystam, jak aura nie będzie pozwalała na pozowanie przed obiektywem. 

Stylizacja

Ogólnie wiadomo, że ramoneska, czyli kurtka o motocyklowym kroju to klasyk.
Każda blogerka ma przynajmniej jedną w swojej szafie. Przez moją przewinęło się kilka.  Jedne są nadal, inne zmieniły właścicielki. 
Wytrwałe obserwatorki blogosfery zapewne pamiętają, że taka sama, skórzana ramoneska już się pojawiła. Jako pierwsza pokazała ją Marzenka tutaj. Zakochałam się w niej od razu. W ramonesce, oczywiście. Podczas naszego spotkania, kilka miesięcy później zapytałam, gdzie mogę  taka kupić a Marzenka ... poszła do swojej szafy i przyniosła taka samą, identyczną, nowiutką z metkami. 
Nie mogłam uwierzyć. Bardzo lubię niepowtarzalne rzeczy ale jest mi bardzo miło, że to własnie razem z Marzenką mamy tę samą kurtkę. Obiecałysmy sobie, że na jakims evencie pokażemy się razem w tych ramoneskach.
Oprócz Marzenki i mnie, pokazała ją również Heidi Klum.



Elizabeth and James to marka stworzona przez znane wszystkim bliźniaczki Olsen.


U Marzenki spodobały mi sie tez białe Martensy ale nie będe jej kopiować. Kiedyś na swapie udało mi się za grosze kupić takie skórzane buty i wg mnie sa idealne do tej kurtki. W zasadzie, to zmieniam tylko spodnie a kurtka i buty to juz zestaw.
Rockowego charakteru dodaje tez plecak.  Pasuje mi do całości jak ulał.















KURTKA - ELIZABETH AND JAMES " ERWAN" /  SPODNIE - TERRANOVA / BUTY - ASOS / PLECAK - STRADIVARIUS / FOTO - JUNIOR

poniedziałek, 14 listopada 2016

Haftowana Koszula





 Dzisiaj gratka dla spragnionych koloru!
Nie, nie zmieniłam upodobań.  
Haft.
Haft jest mi bliski od ładnych kilku lat. Pod koniec ubiegłego wieku namiętnie haftowałam krzyżykiem.  Były to głównie obrazki, które zdobiły niemal wszystkie ściany mojego mieszkania. Były to np cztery pory roku, przedstawiające pejzaże, kwiaty, martwa natura, reprodukcje znanych malarzy, czy obrazki typowo dziecięce, dla mojej malutkiej wówczas córki.
W hafcie fascynuje mnie przede wszystkim niepowtarzalność, chodzi oczywiście o prace ręczne oraz kolory. Tak, kolory. Haft to jedna z niewielu form, w której dopuszczam multikolor. Najbardziej lubię haft oczywiście na białym lub czarnym. 
Jeszcze wiosną, zanim jeszcze wszelakie hafty "zalały" Zarę, kupiłam na allegro piękną marynarkę z naturalnego zamszu, pięknie haftowana na przodzie. Jakoś nie było okazji Wam jej pokazać ale na pewno wystąpi tutaj.


Stylizacja

Dzisiejszą gwiazdą jest niewątpliwie haftowana koszula.
Biała, długa, ozdobiona kwiatami. Gdy tylko weszłam do sklepu dosłownie rzuciła mi się w oczy i nogi same poniosły nas, mnie i koszulę, do przymierzalni.
Wiele blogerek pokazywało już swoje propozycje a ja cierpliwie szukałam. Zależało mi, żeby przeważał kolor czerwony. Ta jest idealna. Myślę, że latem wystąpi w roli sukienki.
Aura za oknem nie pozwala już na  pozowanie bez okrycia wierzchniego, wiec sesja zrobiona w  restauracji. To nowy lokal, który jest piękną ozdoba równie pięknego parku. Park Szwajcaria i restauracja pod tą samą nazwą położone są w mojej dzielnicy a ja o tym nie wiedziałam !
Przemiły właściciel pozwolił nam na dowolną ilość sesji. Na pewno skorzystam, dziękuję :)
Wracając do stylizacji; jesienią z przyjemnością wyciągam spodnie z ekoskórki. Bardzo je lubię, ale wiadomo, że latem nie da się w nich chodzić.
Białe adidasy dodały luzu a długi sweter, ciepła.

Na pyszną, gorącą herbatę zapraszam do Restauracji Park Szwajcaria

















KOSZULA - NEW LOOK / SPODNIE - CAMAIEU / SUPERSTARY - ADIDAS / SWETER - MOHITO / TOREBKA - FABER modne torebki / FOTO - JUNIOR
SZABLON BY: PANNA VEJJS.