niedziela, 24 kwietnia 2016

Koronka od Zary





Pendolino cichaczem wkradło się w moje życie. Pędzi z  nieprawdopodobną prędkością. Z trudem dostrzegam kolejne dni. Budzę się rano a to już piątek. Weekend. Jaki weekend? Już kończy się niedziela...


Stylizacja

Koronkową tunikę wypatrzyłam na stronie Zary. Nie czekając na wyprzedaż  kupiłam. Są rzeczy, które trzeba kupić już! Koronki uwielbiam a ta długa tunika daje dużo możliwości. Tutaj chciałam dobrze ją pokazać stąd białe dzwony. Spokojny klasyczny płaszcz, żeby nie odwracać uwagi od gwiazdy tej stylizacji.
Jest jeszcze coś co bardzo podoba mi się w tej tunice. Mianowicie dekolt. Ostatnio zaczęłam zwracać uwagę na szczegóły, detale. Kiedyś, gdy spodobała mi się sukienka czy bluzka a miała dekolt okrągły, machałam ręką chociaż nie powinnam takowych nosić. Teraz jest to argument pomocny w podjęciu decyzji, kupić? nie kupić? 
Gdy macie wątpliwości co do zakupu, zwróćcie uwagę na takie szczegóły.















TUNIKA - ZARA / PŁASZCZ - ZARA / SPODNIE - NN / BOTKI - WOJAS / TOREBKA - WOJAS / FOTO - JUNIOR

sobota, 16 kwietnia 2016

Kraków


Dzisiaj zapraszam Was do przepięknego Krakowa. Przyjechałyśmy tutaj z Pati na event z okazji dnia Kobiet, o którym pisałam Tutaj. Pogoda sprzyjała spacerom. Przemierzyłyśmy parę kilometrów zwiedzając znajome uliczki, odwiedziłyśmy, ja po raz kolejny, wystawę o której pisałam Tutaj i na koniec dotarłyśmy do Dermique, gdzie odbywał się wieczorny event.

Stylizacja

Myślę, że to już ostatnia chwila na pokazanie stylizacji z futrem w roli głównej. Chociaż ja tak kocham te okrycia, że chętnie chodziłabym w nich cały rok. 
Dzisiaj raczej w roli ozdobnej, bo było ciepło. Pod spodem cieniutka bluzeczka z żabotem. 
















FUTRO - TK MAX / BLUZKA - ZARA / SPODNIE - CAMAIEU / TOREBKA - WOJAS / KOZAKI - DEICHMANN / OKULARY MIU MIU I FIELMANN / FOTO - Pati

niedziela, 10 kwietnia 2016

Jaki dzień, jaki miesiąc i jaka godzina ...




Witajcie po długiej przerwie. 
Ten cytat ze Starego Dobrego Małżeństwa doskonale oddaje mój obecny stan.  Mam za sobą ciężkie dwa tygodnie. Spędziłam je w łóżku, więcej we śnie niż na jawie. Nie odróżniałam dnia od nocy, rzeczywistości od snu. Bywało, że budząc się nie wiedziałam, gdzie jestem, kim jestem. Śniły mi się wszystkie miasta, w jakich mieszkałam, ludzie dawno nie widziani, moje miejsca pracy i szefowie. 
Najpierw podejrzewali świńską grypę; badania, maseczka, żeby  nie zarazić personelu szpitala, wreszcie wyniki. Ujemne. Ufff, mogę do domu, do łóżka. Znowu kilka dni snu i kolejne barania. Zapalenie płuc.

Podobno przyszła wiosna. To fajnie. Lubię gdy jest ciepło i przyjemnie. Będę musiała odwiedzić jakieś centrum handlowe, bo czuję, że ubyło mi kolejne parę kilogramów. To fanie. Zawsze trzeba znaleźć coś dobrego  w tym, co nas spotkało.


Stylizacja

Wiem, że powinnam pokazać coś z powiewem ciepłego wiatru ale w kolejce czekają zaległe  sesje. 
Dzisiaj zapraszam Was na molo do Sopotu. Było to w lutym, stąd futerko. Wiem, że już ja pokazywałam ale dzisiaj z innymi dodatkami. Genialna torba-worek od Ryłko to miłość od pierwszego wejrzenia. Nie czekałam na promocje, rabaty, czy wyprzedaże. Są rzeczy, które nie mogą czekać. No i coś energetycznego. Czerwone skórzane rękawiczki.






















SZABLON BY: PANNA VEJJS.