środa, 26 sierpnia 2015

Połączyły nas kopary...



Jak zapowiadałam znowu będzie o koparach. 
Po publikacji postu z tymi pojazdami na fb miał miejsce taki oto dialog:
- "Sonia gdzie jesteś, bo ja też kopary widzę!"
- Ustka, a Ty?
- "Jarosławiec"
- To tylko 30 km!

piątek, 21 sierpnia 2015

Moje miejsce w Ustce





Kopary z ostatniego postu nie każdemu przypadły do gustu. Ja uważałam to za świetną okazję do wyjątkowych fotek. Wszak to niecodzienne zjawisko na plaży. Jak się później okazało, dzięki koparom spędziłam przemiłe popołudnie z dwójką wspaniałych ludzi. Wkrótce relacja.
Dzisiaj bardziej eleganckie wydanie. Tłem jest hotel, w którym mieszkamy. To wspaniałe miejsce, do którego z pewnością wrócimy w przyszłym roku.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Kopary na plaży




Dzisiaj zobaczycie niecodzienny a raczej bardzo rzadki widok na nadmorskiej plaży.
Każdego roku, na skutek niszczycielskiego działania fal, ustecka plaża ulega erozji. Aby temu zapobiec, Urząd Morski w Słupsku rozpoczął nowatorską inwestycję polegającą na budowie tzw. sztucznej rafy. Widok ciężkiego sprzętu "jeżdżącego" po Bałtyku robi imponujące wrażenie.
To na pewno nie jedyna sesja z koparkami. Dzisiaj jest niedziela i nie pracują ale jak są w ruchu, to czasami przybierają ciekawe pozy.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Pewnego dnia w Katowicach...









Jutro jadę nad morze. Nad nasze kochane ale zimne morze. Bardzo, bardzo się cieszę. Mogę tam jeździć wiosną, latem, jesienią i zimą. Kocham morze, jego szum, fale, nieskończoność, spokój i wzburzenie, wiatr i słońce. 
Mam jeszcze sporo do zrobienia, pakowanie, prasowanie. Dni tak szybko uciekają...

 Dzisiaj spóźniona relacja ze wspaniałego spotkania.
Odbyło się kilka dni temu i na pewno pojawiło się już kilka relacji. Oto moje wrażenia.
Było super !!!  Sześć super babek - blogerek. 
Justyna  Ruda Paskuda
Ania Być kobietą 
no i ja.
Z Basią znam się osobiście i mogę chyba już tytułować Przyjaciółką, Anię znam z bloga a pozostałe dziewczyny poznałam na spotkaniu. Gościem głównym była Ania i to ona miała najwięcej do opowiadania. Wszystkie byłyśmy bardzo ciekawe, jak mieszka się w Luxemburgu.  W skrócie, nie bez powodu nazwa zawiera "lux". 
Spotkanie było spontanicznie, bez sponsorów, prezentów i całej tej otoczki. Spotkałyśmy się dla siebie, każda z nas była prezentem dla całej reszty. 
Dziewczyny, wszystkie jesteście super babki!!! Bardzo, bardzo się cieszę z naszego spotkania. To taki bonusik z prowadzenia bloga, poznawanie takich fajnych osób, jak Wy. 
Jestem bardzo ciekawa Waszych relacji; zajrzę do Was jak już będę nad morzem. 

Bardzo dziękuję mojemu osobistemu fotografowi, Mariusz, jesteś Wielki! Ile to było? 4 aparaty i 3 telefony? Dałeś radę!





















sobota, 8 sierpnia 2015

Żar tropików i spódnica w grochy






Żar leje się z nieba. Kolejny dzień tropików mamy za sobą. Leżę sobie w łóżku, wiatrak chłodzi powietrze a sok pomarańczowy chłodzi od środka. Dzisiaj nic mądrego nie napiszę. 
Stylizacja oczywiście adekwatna do aury. Długa, bardzo przewiewna spódnica i czarna  bawełniana bluzka. Nie przepadam za długimi spódnicami ale mój ukochany wzór przekonał mnie. Bluzka, która ma już swoje lata, schowana, bo nie noszona, tutaj okazała się idealna. Zwykle nie przechowuję latami ubrań, sprzedaję  je na aukcjach ale mam taką szufladę, gdzie niektóre z nich czekają na swoją okazję.












SPÓDNICA - NN / BLUZKA - NN / TOREBKA - MOHITO / BUTY - KORNECKI / FOFO - JUNIOR

sobota, 1 sierpnia 2015

Sukienka z kwiatuszkami





Kolejna stylizacja na upały. Ma być lekko, przewiewnie i wygodnie.
Taka właśnie jest sukienka z wiskozy, o której pisałam w poprzednim poście.  Pomimo upału postawiłam na czerń.  Tkanina jest przewiewna a krój dosyć odkryty. Odkryte ramiona i nogi łapią promienie słoneczne. Zwróćcie uwagę na wykończenia; zauroczyły mnie te kwiatuszki. Sukienkę znalazłam w New Yorkerze, oczywiście na przecenie. 
Taka sukienka to doskonała propozycja na wakacje, plażę. 


























SUKIENKA - NEW YORKER / TOREBKA - MOHITO / BUTY - KORNECKI / ZEGAREK - SINSAY / FOTO - SENIOR

SZABLON BY: PANNA VEJJS.