sobota, 26 lipca 2014

White Summer

Niektórzy z Was wiedzą, że marzy mi się sesja z zawodowym fotografem.  Miałam kilka podejść ale ostatecznie nie udało mi się. Aż do teraz. We wtorek mam umówioną taką sesję.  Już nie mogę się doczekać. Najpierw była euforia, że nareszcie, a zaraz potem panika: w co ja się ubiorę??? Otworzyłam moja "przepastną" szafę i szybko wybrałam kilka zestawów.  Pewnie jeszcze w poniedziałek coś zmienię ale nie muszę kupować nic extra.  Pozostaje mi już tylko czekać do wtorku. Trzymajcie kciuki!
Dzisiaj ponownie biała sukienka. Teraz jak patrzę na fotki, to chyba jest za krótka. W przymierzalni wydawała się dłuższa.  Jak myślicie?  Torebka znowu gumowa. Bardzo ja lubię i podoba mi się z białą sukienką.  Sandałki nowe, lakierkowe, z kokardką. Bardzo wygodne.
Naszyjnik, laleczkę kupiłam w R. podczas shopingu z Basią.
Zdjęcia zrobione dzisiaj przed zakupami. Upał niemiłosierny, słońce grzało i oślepiało, stąd miny mam niewyjściowe.


















sukienka - Mohito
torebka - CzasNaButy
naszyjnik - butik Barbara
bransoletka -C&A
okulary - pamiątka z Bohumina
foto - Senior

wtorek, 22 lipca 2014

Time On White

 Ostatnio dużo było u mnie czerni. Niektórzy pewnie dziwili się, bo to kolor iście nie letni. Ja jednak ubieram się w to, co lubię, na co mam ochotę. Ostatnio miałam ochotę na czerń. Prawie codziennie chodziłam w sukience z ostatniego postu, zmieniałam tylko buty i torebki.
Dzisiaj kolej na biel. Będzie to seria, bo kolejna sesja też będzie w bieli. 
Sukienkę już dobrze znacie, bo pokazywałam ją TUTAJ , TUTAJ i TUTAJ. To jedna z tych rzeczy, które można nosić na wiele sposobów. Dzisiaj typowo lenia stylizacja, z klapeczkami. 
















sukienka - Preska
torebka - CzasNaButy
brelok - Mohito
buty - Sagan (prezent od T.)
foto - Senior

czwartek, 17 lipca 2014

Thank You

Tym postem chciałabym podziękować wszystkim moim bliskim za pomoc w podjęciu,  a raczej w odwiedzeniu mnie od pewnej decyzji. To dla mnie bardzo osobista sprawa, wiec wybaczcie, ale nie napiszę o co chodzi. Czasami czegoś bardzo pragniemy, żyjemy z czymś od lat, ciągle marząc, że może jednak... A potem decyzja i radość, że to już, już, za chwilę.  Będzie pięknie. Tylko, że  jak tak bardzo  tego chcemy,  to widzimy tylko dobre strony. Dopiero spojrzenie kogoś innego, jego rady, dobre słowa potrafią sprawić, że nie wszystko możemy przewidzieć, nie o wszystkim dowiemy się wprost. Dociera do nas świadomość, że może być gorzej. Tak? Dlaczego? A ja tak bardzo chciałam...
Dzisiaj główna role grają sandałki. Prezent od T.  Nie uważacie, że są dla mnie stworzone? Nadziwić się nie mogę, że mogę chodzić na takim obcasie. A jednak. Do tego są mega wygodne.

















sandały - Sagan, prezent od T.
torebka - Berhka, prezent od J.
sukienka - Mohito
foto - Junior

sobota, 12 lipca 2014

Toszek Castle

Dzisiaj chciałam Wam pokazać kolejny zamek w mojej okolicy. Zapraszam do Toszka.
Pierwszy drewniany gród obronny powstał ok. XII wieku, a ok. XV stał się rezydencją księcia toszeckiego, Przemysława. Dzięki niemu przekształciła się w zamek murowany. Często zmieniał swoich właścicieli. Po II wojnie światowej pozostawał malownicza ruiną. W latach 1957 - 1963 został częściowo odbudowany, stając się siedzibą toszeckich placówek kultury.  Teraz tez jest restaurowany stąd mała ilość zdjęć samego zamku. Jak tylko rozbiorą rusztowania, pojedziemy tam ponownie. 
Zdjęcia z ubiegłego tygodnia, wtedy obchodzone były Dni Toszka.  
Pokazuję Wam dzisiaj, co kryłam w ostatnim poście, w torebce Solar. Dzięki wyprzedażom mam coś z tego drogiego sklepu.  Przyznam, że miałam wątpliwości, czy będę się dobrze czuła w tej sukience. Trzy razy chodziłam do sklepu, bo nie byłam zdecydowana.  Ostatecznie skusiłam się i nie żałuję. Dobrze się w niej czuję a na zdjęciach podoba mi się. A Wy, jak uważacie?






































sukienka - Solar
lakierki - Kornecki
torebka - Bershka
kapelusz - F&F
naszyjnik - Zara ( allegro )







                                                                                                    
SZABLON BY: PANNA VEJJS.